poniedziałek, 8 czerwca 2009

Ostatnie nabytki oraz konkurs z nagrodami u Zaklinaczki Wnętrz

Kilka dni temu nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam kolejne dwa świeczniczki do mojej kolekcji. Kupiłam je dosłownie za grosze: w sumie zapłaciłam za nie chyba 10zł. I w dodatku znalazłam je w hipermarkecie - kto by się spodziewał... Były też podobne w większym rozmiarze (za kilkanaście złotych), ale te malutkie jakoś bardziej mnie urzekły. No ale nie wykluczam, że nie dokupię w przyszłości i tych większych.

Zrobiłam im mini sesję zdjęciową przy drzwiach wejściowych do domu...

I na fuksji...

A w moim ogródku zaczyna kwitnąć jaśmin... Zapach jest niesamowity...


Zapraszam też do wzięcia udziału w konkursie z nagrodami u Dag-eSz, która rozdaje na swoim blogu ZAKLINACZKA WNĘTRZ nagrody z okazji zbliżającej się Nocy Świętojańskiej. Konkurs potrwa do wtorku, 16 czerwca. A do wygrania urocze serduszka i własnoręcznie wykonana karteczka. Zajrzyjcie koniecznie!!!

Konkurs z nagrodami na blogu MY HAPPY HOME


Kolejny konkurs z nagrodami! Tym razem na blogu MY HAPPY HOME z okazji pierwszych urodzin bloga! Zabawa trwa do przyszłego poniedziałku czyli 15 czerwca. Zajrzyjcie koniecznie!

piątek, 5 czerwca 2009

Zabawa z nagrodami u Madzi


Kolejną zabawę z nagrodami ogłosiła Madzia na swoim blogu RUSTIC HOME. Zabawa trwa do 30 czerwca a do wygrania przepiękne tabliczki zrobione na specjalne zamówienie zwycięzcy, a właściwie zwycięzców, bo to aż dwie osoby Madzia postanowiła obdarować. Zajrzyjcie do Madzi koniecznie!!!

czwartek, 4 czerwca 2009

Maczki różnej maści i koloru

Maki w moim ogródku w pełnym rozkwicie! Cóż za piękny widok! W ruch poszedł aparat i chociaż maki są prześliczne to jednak makówki okazały się najwdzięczniejszym obiektem do fotografowania.

Motyw maków pojawił się też na moim nowym pudełku na herbatę, który ozdobiłam techniką decoupage. To dopiero mój czwarty przedmiot (po listowniku, pojemniku na karteczki i serwetniku, które pokazywałam wcześniej), więc wciąż daleko mu do ideału. I pomimo rad Dag-eSz wciąż boję się dodać "podcienia" w obawie iż wszystko popsuję. Chyba więc moje prace będą takie proste i bez żadnych dodatkowych "gadżetów".

Urodzinowa zabawa z nagrodami u Oli Smith


Wszystkich filcujących oraz tych, którzy dopiero przymierzają się do rozpoczęcia swojej przygody z filcem (ja!), zapraszam do zabawy urodzinowej u Oli Smith. A co do wygrania? Zobaczcie sami!!! Zabawa trwa do piątku, 19 czerwca.
Olu, jeszcze raz wszystkiego najlepszego!!!

środa, 3 czerwca 2009

Karczek zapiekany...


Polecam kolejny przepis przeze mnie wypróbowany! Karczek przygotowałam już dwa razy i za każdym razem wyszedł pyszny. Podałam go też na chrzcinach i każdemu bardzo smakował. Przygotowuje się go niezwykle szybko a mięsko wychodzi bardzo kruchutkie. Składniki niby proste ale ja nie wpadłabym na pomysł aby upiec ogórki konserwowe. Z tych proporcji wychodzi mięska na 11 osób więc na codzienny obiad trzeba zmniejszyć proporcje.
Zdjęć niestety nie mam bo karczek tak szybko zniknął ze stołu, że nie zdążyłam zrobić :-)
A na załączonym zdjęciu widok z mojego ogródka - zdjęcie zrobione wczoraj przez mojego Męża.

Karczek zapiekany

Składniki:
  • 2 kg karczku
  • 1 butelka pikantnego ketchupu
  • przyprawa "Delikat" do mięs
  • 5 średnich cebul
  • 1 słoik ogórków konserwowych
  • tłuszcz do posmarowania naczynia
Przygotowanie:

Mięso myjemy i osuszamy a następnie kroimy w grubsze plastry. Każdy plaster posypujemy z obu stron przyprawą "Delikat" i smarujemy ketchupem.
Cebule obieramy i kroimy w niezbyt grube plasterki, ogórki również.
Przygotowane plastry mięsa wkładamy do wysmarowanego tłuszczem naczynia żaroodpornego, przekładając warstwami cebuli i ogórków. Tak zamarynowane mięso odstawiamy na około 5-6 godzin, by wchłonęło smak i aromat ogórków.
Po tym czasie wkładamy naczynie z mięsem do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200 stopni C i pieczemy mniej więcej godzinę.

Smacznego!

Przepis pochodzi z gazetki z przepisami "Mój Najlepszy Przepis" (wydania specjalnego gazetki "Przyślij Przepis!"), nr 1/2009.


wtorek, 2 czerwca 2009

Wizytówki na stół

Chrzest Gabrysi już za nami, ale chciałam pokazać Wam jakie wizytówki na stół przygotowałam dla gości. Wykorzystałam do nich resztki papieru, który pozostał z prezentowanych przeze mnie ostatnio zaproszeń oraz koronkę, którą dostałam od Mamy. Wizytówki nie są może jakoś szczególnie dopracowane ale tworzyłam je późno w nocy więc trochę już byłam zmęczona :-).



A na stole ustawiłam misę z wodą, na której unosiły się białe kwiatki z pobliskiego parku i białe pływające świeczki. Zdjęcie zrobione pospiesznie podczas uroczystości (przy słabym oświetleniu) nie oddaje niestety uroku tej dekoracji :-(.